Sprawa, którą nakazał Pan

Izraelici otrzymują łaskę od Pana po bałwochwalstwie, którego dopuścili się, gdy Mojżesz rozmawiał z Bogiem; a teraz dowiadują się, że Pan pragnie zamieszkać wśród nich w świątyni, którą mają Jemu wystawić (II Mojż. 25,8). Lud izraelski nie był w stanie żyć bez swojego Boga, Kiedy Go opuszczali było im źle i bardzo odczuwali brak Bożej obecności. Pan jednak pragnął być z nimi i to aż na wieki. Wielka jest sprawa, którą nakazał Pan Mojżeszowi! Mieli zbudować „coś” dla Wszechmogącego i to, co mieli zbudować, miało być godne Pana panów! Projektodawcą tej Świątyni był sam Pan. Miał zostać wybudowany wspaniały Przybytek jako mieszkanie dla Pana według wzoru, który ukazano Mojżeszowi. Boży Przybytek miał być zbudowany na pustyni i do jego wykonania nie można było więc używać ludzi „ze świata”; Przybytek miał być wykonany przez lud Pana, przez wierzących w Pana. Możliwości ich były ograniczone: nie było za dużo materiału i narzędzi, jednak wszystko, co było potrzebne do budowy, z wielką radością zostało ofiarowane przez lud na Dom Boży. Sprawa, którą nakazał Pan zaczęła przybierać kształty. Przystąpiono do zbiórki ofiar – daru ofiarnego dla Pana. Najkosztowniejsze rzeczy jak: złoto, srebro, drogie kamienie, najlepsze drewno, skóry i oliwa – składano na ofiary dla Pana. Przecież znajdowali się na Pustyni; jakże jednak byli bogaci i najlepsze rzeczy z tego bogactwa oddali Panu, który wyprowadził ich z szponów „egipskiej śmierci”. Pobudzeni przez Ducha Bożego (por. II Mojż. rozdz. 1), przynosili to, co najlepsze. Kobiety przynosiły naszyjniki; każdy składał dar ofiarny ze złota Panu (II Mojż. 35,22). W dziele budowy Domu Bożego ukazane są także kobiety. Tam, gdzie mężczyzna nie potrafi wykonać polecenia Pana, tam potrzebna jest sprawna i delikatna kobieca dłoń. One przędły zasłony na przykrycie Namiotu Zgromadzenia sporządzone z koziej sierści. Pan też powołał imiennie Besalela, który został napełniony Duchem Bożym, mądrością, rozumem, poznaniem i wszechstronną zręcznością. Dla swego dzieła Pan potrafi przygotować odpowiednich ludzi, którzy w Jego Duchu mogą wykonać pracę dokładnie według podanego wzoru. W procesie budowlanym pojawiają się też inni zręczni mężowie, którzy z porywu serca wykonują Pracę Bożą. Jest to najzaszczytniejsza, a zarazem najodpowiedzialniejsza praca, jaką człowiek może wykonać na tej ziemi: Praca dla samego Króla królów! Oni tak pragnęli, aby Pan był wśród nich, iż przynosili więcej niż trzeba było; tak, że musiano nakazać, aby nie przynosili więcej. Jakie mają ochotne serca! Zauważmy, że przynoszą wszystko ze swego dorobku (II Mojż. 36,6). Przynieśli na wykonanie Namiotu Zgromadzenia, na wszelką służbę w nim oraz na święte szaty. Wspaniałe dzieło ludu Bożego zostało ukończone i wtedy otrzymali błogosławieństwo Mojżesza, który obejrzał całość i stwierdził, że wykonano wszystko zgodnie z tym, jak nakazał Pan (II Mojż. 39,43). Oto Pan jest na właściwym miejscu, wśród Swego Ludu. Obłok zakrywa Namiot i Chwała Pana napełnia Przybytek. Upodobało się bowiem Panu zamieszkać wśród tych, których sobie wybrał, żeby byli Jego Ludem! Pan to sprawił, że w dzień obłok unosił się nad Przybytkiem, a w nocy płonął ogień. W dzień i w nocy mogli Izraelici patrzeć i podziwiać wielkość Bożą. Pan zawsze jest na swym miejscu, aby strzec i prowadzić swój lud! Przybytek, który został zbudowany dla Pana na Pustyni Synajskiej, był tak piękny, że bardzo ogólnie brzmią słowa określające go. Ta wspaniała Świątynia prezentowała się bardzo okazale na Pustyni, to był Najpiękniejszy Namiot. Można wiele wspaniałych nauk duchowych odnaleźć w obrazie budowy Przybytku dla Pana i ofiarności Jego ludu. W dzisiejszych czasach niestety bywa tak, że miejsce zgromadzeń – Dom Modlitwy, jest budowlą najbardziej zaniedbaną przez wierzących. Wiele ludzi nie przykłada serca do miejsca zgromadzeń, wolą się wytłumaczyć, że „Pan nie mieszka w budowlach ręką uczynionych” i nie wiele ofiarują na budowę Domów Modlitwy dla Pańskiego Ludu (autentyczny fakt, że zgromadzenie chrześcijańskie odbywało się w nędznie urządzonej kuchni, a obok stał piękny dom wybudowany nie na miejsce modlitwy, lecz dla własnego wygodnictwa; niech to mobilizuje serca nasze do dbałości o Bożą sprawę; por. Agg. rozdz. l). Dom Modlitwy zawsze powinien wyróżniać się z wszystkich chrześcijańskich domostw, gdyż jest szczególnie przeznaczony na społeczne zgromadzenia i przeżywanie obecności samego Pana. Jest jeszcze wiele zborów, które nie posiadają Domów Modlitwy, a są i zaniedbane; zacznijmy więc budowę tego dzieła, a Pan na pewno nam będzie błogosławił. Zwróćmy jeszcze uwagę, że to, co było przynoszone, przeznaczono także na służbę w Namiocie Zgromadzenia. Kościół Chrystusowy musi wykonywać swą służbę, a także pracę charytatywną i dlatego winniśmy oddawać Panu dary i nie okradać Jego spichlerza (por. Mal. 3,8-11). Kosztowności były także użyte na święte szaty, w które miał ubierać się kapłan pełniący służbę Bożą. Dzisiaj ludzie są przeciwni utrzymaniu sług ewangelii, co jest sprzeczne ze Słowem Bożym (Mat. 10,10; I Tym. 5,18; I Kor. 9,13-14). I na nich trzeba ofiarowywać, aby cała służba dla Pana mogła być należycie wykonywana. Pańska praca kuleje częstokroć dlatego, że ludzie nie widzą potrzeb zboru, lecz dbają tylko troskliwie o swe dobra materialne. Zauważmy, że ci, którzy wyszli z Egiptu dają hojnie. Brak ofiarności jest więc dowodem nie opuszczenia Egiptu (świata) lub też przywiązywania nadmiernej wagi do egipskich dóbr. Miłość pieniędzy, to korzeń wszelkiego zła (I Tym. 6,10). A sam Pan Jezus powiedział, że „bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać” (Dz. Ap. 20,35). Sprawa ofiarności zatem jest sprawą, którą nakazał Pan. Zwróćmy jednak uwagę na fakt, że to sam Pan darował im nową łaskę, by złożyli Mu ofiary. Składają Panu dar ofiarny po akcie straszliwego bałwochwalstwa, po uprzednim zrobieniu Złotego Cielca! Jest w tym taka myśl: to, co najlepsze, należy się na pierwszym miejscu Panu, który jest prawdziwym Bogiem, wiecznym, wielkim i zbawiającym. W obrazie budowania Przybytku dla Pana można także zobaczyć budowę życia człowieka wierzącego. Wszystko ma był według wzoru, który Pan podał; cała budowa naszego duchowego życia ma wznosić się na fundamencie niezmiennej nauki Chrystusowej. Mamy budować siebie samych w oparciu o „najświętszą wiarę” (Judy 20). To, co mamy użyć do budowy naszej świątyni, ma być najkosztowniejsze. Życie nasze ma podobać się Bogu. Dom duchowy musi być zbudowany z dobrego materiału. Zauważyliśmy, że przeznaczono na budowę Przybytku najkosztowniejsze rzeczy. Nasza świątynia – nasze ciała są członkami Chrystusowymi, a także świątynią Ducha Świętego (por. I Kor. 6,15.19). Do budowania naszego życia z Bogiem powinniśmy oddać najkosztowniejsze rzeczy, które posiadamy. Jakie są te, które oddajemy, zastanówmy się sami! Drogo zostaliśmy kupieni i dlatego życie nasze ma być podobne do drogich rzeczy. Życie chrześcijanina to nie byle co! Nasze życie powinno być zbudowane na Chrystusie. Zacznijmy i budujmy na Nim, używając do tego złota, srebra, drogich kamieni. Niech życie z Panem, który jest dobry, kosztuje nas! Pan Jezus zapłacił za nasze zbawienie swą męczeńską śmiercią. My z wielkiej wdzięczności oddawajmy dla Jego służby to, co najkosztowniejsze: nasze życie, talenty, gorliwość, pieniądze, siebie samych. On może wziąć tylko takich, którzy przychodzą do Niego dobrowolnie. Niech drzewo, siano i słoma raz na zawsze znikną z naszego duchowego placu budowy. Budując na Panu Jezusie – doskonałym fundamencie – używajmy doskonałych rzeczy, gdyż tylko one mają dla Niego wartość.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Świętymi bądźcie!”

„Zdejmij z nóg sandały swoje...”

Najlepszy Przyjaciel