Krew Przymierza

„Wtedy Mojżesz spisał wszystkie słowa Pana, a wstawszy wcześnie rano, zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście pomników dla dwunastu plemion izraelskich. Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana. Potem wziął Mojżesz połowę krwi i wlał do czaszy, a drugą połowę krwi wylał na ołtarz. Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni. Wziął też Mojżesz krew i pokropił lud, mówiąc: Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów. I wstąpił Mojżesz i Aaron, Nadab i Ahibu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela na górę, i ujrzeli Boga Izraela, a pod jego stopami jakby twór z płyt szafirowych, błękitny jak samo niebo. Lecz na najprzedniejszych z synów izraelskich nie wyciągnął swojej ręki; mogli więc oglądać Boga, a potem jedli i pili”. (II Mojż. 24,4-11) ,,Bo jeśli krew kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość, o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu”. (Hebr. 9,13-14) Bóg z miłości swojej do narodu wybranego nadal prowadził Izraelitów do „ziemi prześlicznej” (Dan. 8,13). Pan pragnie, aby Jego Lud był zwycięski i ugruntowany na Bożym Słowie. Lud, który wyszedł z Egiptu miał być godny tej nazwy „Boży Lud”, bo Bóg chce, żeby na ziemi, która była zamieszkiwana już przez wiele narodów niepoddanych Bogu, był szczególny, wyróżniony Naród Boży, który na Jego Słowo poszedł za Nim. Bożym zamiarem było osiedlenie Izraelitów w Kanaanie, jednak ziemia ta była zajęta przez ludy, które lekceważyły Boga i zajmowały miejsce w ziemi (II Mojż. 23,33). Pan daje swojemu ludowi przewodnika, który ma wprowadzić lud do Ziemi Obiecanej. Cel – Boża Kraina – był jeszcze daleko przed nimi, jednak Anioł Pański niestrudzenie towarzyszył im i prowadził. Lud Nowego Testamentu także ma swojego przewodnika – Pana Jezusa Chrystusa, którego śladami mamy chodzić (I Ptr. 2,21). On sam poszedł przygotować nam miejsce i On też weźmie nas do Siebie (Jan. 14,2). On jest pewnym Przewodnikiem. Kto za Nim kroczy, nigdy nie może zbłądzić na drodze do Bożego Królestwa. On jest Sprawcą zbawienia wiecznego i na Niego mamy patrzeć (Hebr. 12,2) czyniąc to, co nakazuje swemu ludowi wybranemu już przed założeniem świata (Efez. l ,4). W drodze do Kanaanu ważną rolę odgrywał Mojżesz. On żyje Bogiem, Jego Królestwem. Jest rzeczą niezwykle ważną, abyśmy mogli śladem Mojżesza budować z rana Panu ołtarz – czytając Jego Słowo, rozmyślając o Nim i modląc się. Mamy być zwycięskim ludem i czy nim będziemy przez cały dzień zależeć będzie od naszego poddania się Panu już od samego rana. My również mamy budować ołtarz Panu! Mojżesz postawił także dwanaście pomników, jest to wyraz pamięci wodza o całym ludzie, żadne plemię nie zostało zapomniane. W naszej modlitwie nie możemy pomijać nikogo z Bożego Ludu, który jest nam znany i bliski przez Pana Jezusa. Każdy, kto jest nam drogi, powinien mieć pomnik w naszym życiu modlitewnym. Wtedy pomniki były robione z kamienia, czyli trwałego materiału; zawarta jest w tym myśl, że mamy trwać w modlitwach! Mojżesz też dbał o pracę w społeczności synów izraelskich i daje ją nowemu pokoleniu. On dostrzega ludzi młodych i angażuje ich do pracy dla Pana. Potrzeba, aby troska Mojżesza jako wodza ludu, przeszła również na tych, którym powierzono pieczę nad nowotestamentowymi zborami; żeby praca, której jest tak dużo, mogła być wykonywana także przez młodych ludzi. Mojżesz wziął połowę krwi i wylał połowę na ołtarz, i wlał do czaszy z zamiarem pokropienia ludu. Krew została w części ofiarowana Bogu, a częściowo został nią pokropiony lud. Pan Jezus (z jednej strony) ofiarował siebie Samego Bogu (Hebr. 9,14), z drugiej znów strony odkupił tą samą krwią wierzący lud (I Ptr. 1,18-19). Bo „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (Hebr. 9,22); nie mogłoby więc być też zawarte Przymierze Synajskie. Dopiero, gdy została rozlana krew i lud został nią pokropiony (część zaś wylano na ołtarz), nastąpiło pojednanie z Bogiem i wtedy przedstawiciele Izraelitów mogli wstąpić na czele z Mojżeszem na górę. Przed Bogiem nie można stanąć bez rozlania krwi; jest to wiążące zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Niebo i Boże Królestwo tylko przez Krew zostaje otwarte dla ludzi. Przedniejszym z synów izraelskich dane było oglądać Boga. Byli godni dostąpić wielkiego wyróżnienia, ale byli też do tego wybrani i powołani. Podkreślone jest tutaj, iż oglądali Boga. Pan Jezus Chrystus powiedział, iż „Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg (Jezus Chrystus), który jest na łonie Ojca, objawił Go”. Biblia też wyraźnie stwierdza, iż to Jezus Chrystus jest obrazem Boga niewidzialnego (Kol. 1,15). Z tego wynika, iż oglądali Pana Jezusa, który jest obrazem Boga, który jest Synem Bożym. On to na Synaju objawił Boga. Przedniejsi z Izraela mogli oglądać coś z bogactwa Bożego Królestwa. W symbolice biblijnej oddane to zostało jako „najkosztowniejsze rzeczy”, jakie dane jest nam ogarnąć naszym ludzkim rozumem. Jednakże Bóg przygotował coś znaczniej piękniejszego tym, którzy kroczą do Bożej Krainy (I Kor. 2,9). Oglądali Boga, jedli też i pili przed Panem. Byli w bliskiej społeczności z Nim. Pan nie pozostawił ich głodnymi i spragnionymi. Boże Królestwo – to życie obfite, które daje sam Pan (Jan. 10,10). On jest prawdziwym pokarmem i prawdziwym napojem (Jan. 6,55). Dzięki Jego śmierci na wzgórzu Golgoty, możemy się karmić duchowo Nim samym – jego osobą, charakterem, Słowem; Jego życiem, Nim samym. On jest prawdziwym napojem, który gasi pragnienie znękanej grzechami duszy. Jego krew oczyszcza z grzechów (I Jan. 1,7). Mojżesz miał jednak przyjść jeszcze bliżej Pana. Pan w pełni akceptuje Mojżesza i jego wstawienniczą służbę. On był pośrednikiem między Panem a ludem. W Nowym Testamencie jedynym pośrednikiem jest Pan Jezus Chrystus (I Tym. 2,5). I tak, jak chwała Pańska okryła górę Synaj, tak i dzisiaj jedynie przez Golgotę Pan okrywa lud Swoją chwałą. Obecność Boża towarzyszyła wstawienniczej służbie Mojżesza. Teraz funkcję tę pełni ustawicznie Sam Pan Jezus Chrystus, orędując za nami (Hebr. 7,25). Krew potrzebna była do zawarcia przymierza z Bogiem tam na pustyni. Izraelici zlekceważyli jednak je mimo, iż Pan pragnął, by Przymierze to umocnić (III Mojż. 26,9). Jednak Izrael porzucił przymierze (I Król. 19,10). Pan zaś w swojej miłości dał obietnicę nowego wiecznego Przymierza (Izaj. 61,8). Nowe Przymierze miało być inne, niż to na pustyni Synaj (Jer. 31,31-34). Pan pragnie za wszelką cenę, aby Jego Lud był w pełni zwycięski. On nie izolował się od ludzi; przeciwnie, On szuka wyjścia i pragnie zawładnąć sercem człowieka. Pragnie też Swoje Słowo złożyć w ich wnętrzu i wypisać na sercach ludzi. Przymierze Synajskie było przymierzem zewnętrznym, ceremonialnym. Pan chciał dać Przymierze Nowe, takie, które mogłoby poruszyć duchową sferę człowieka. Przymierze to wiąże się z odczuciem grzechów (Jer. 31,34; Rzym. 7). Mógł tego dokonać tylko Pan Jezus Chrystus. On Sam stał się poręczycielem nowego, lepszego Przymierza (Hebr. 7,22). To Przymierze związane było z wylaniem Jego krwi i stało się Przymierzem Wiecznym (Hebr. 13,20). Nie potrzeba zatem już innego, gdyż Przymierze, które zapewnił Pan Jezus Chrystus związane z Jego ofiarą raz na zawsze (Hebr. 9,28). Nowe Przymierze jest Przymierzem we Krwi Pańskiej (I Kor. 11,25). Uświadamiamy sobie to zawsze, gdy obchodzimy Wieczerzę Pańską, która jest święta i przyznana tylko dla Jego Ludu – czego obraz mamy w II Mojż. 29,33 (por. Ezdr. 6,20-21). Przymierze Nowe zostało dokonane przez śmierć Pana, a później przypieczętowane Jego zwycięskim zmartwychwstaniem. Mojżesz pokropił lud krwią cieląt, my natomiast zostaliśmy pokropieni krwią Jezusa (I Ptr. 1,2). Starotestamentowy prorok Zachariasz zwiastował, iż za cenę krwi zostaną wypuszczeni na wolność więźniowie (Zach. 9,11). Pan Jezus wyzwolił tych, którzy do Niego przyszli z grzechów (Obj. 1,5). Proroctwo Zachariaszowe stało się realne przez posłuszeństwo Pana Jezusa (Filp. 1,8). Jego męczeńska śmierć na Krzyżu daje wyzwolenie – ważny czynnik w życiu każdego człowieka. Ten, kto jest niewolnikiem, nie jest w pełni człowiekiem i jego życie jest tylko wegetacją. Prawdziwy człowiek – to człowiek wolny. Wolny od grzechów, które Pan zniweczył na krzyżu (Kol. 2,14; I Jan. 3,8-9). Wolny od strachu przed śmiercią (Hebr. 2,15). Niewola – to straszna rzecz. Chrystus daje wolność i to jest cudowne! Krew Pana daje także pokój (Kol. 1,20), co jest tak ważne szczególnie w czasach niepokoju i wojen. Nasz Pan cierpiał, by uświęcić lud własną krwią; bez Jego krwi nie byłoby możliwości dostępu do Boga. Uświęcenie życia, a więc zwycięskie życie, daje Jego Krew! Bez uświęcenia nikt nie ujrzy Pana (Hebr. 12,14). Wejście do świątyni umożliwia tylko Jego Krew (Hebr. 10,19). Bez Krwi Pana Jezusa, która jest droższa niż złoto, nikt nie wejdzie do Bożego Królestwa. Lud izraelski był pokropiony krwią Przymierza, miał zatem prowadzić zwycięskie życie i podążać do Ziemi Obiecanej. Jednak ich krnąbrność i odstępstwo od Bożych Słów były przyczyną nieszczęść i upadków. W Nowym Przymierzu, ustanowionym przez Pana Jezusa Chrystusa, jest nam dana możliwość zwycięskiego życia, które nierozerwalnie jest złączone z Chrystusem. Zwycięskie życie jest i dla Ciebie. Przystąp więc dzisiaj z ufną odwagą do tronu łaski (Hebr. 4,16), oddaj swe życie Panu Jezusowi, On Ciebie także przyjmie i oczyści Swoją Krwią! Bóg dochowuje Przymierza (Dan. 9,4), ponieważ pragnie zbawienia każdego człowieka (II Ptr. 3,9). Pokropienie Jego krwią zapewni również tobie Żywot Wieczny. Lud Boży, którego oczyściła krew Pana od martwych uczynków, ma więc prowadzić zwycięskie życie. Jeśli idziesz za Panem, a brak Ci zwycięskiego życia na co dzień i ciągle borykasz się z grzechem – zaufaj całkowicie Panu Jezusowi! Wiedz, iż zwycięstwo jest przez KREW BARANKA – Pana Jezusa Chrystusa (Obj. 12,11).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Świętymi bądźcie!”

„Zdejmij z nóg sandały swoje...”

Najlepszy Przyjaciel